Studenci wolnego wyboru

Studenci wolnego wyboru

 

Magdalena Stachowiak

GOŁĄB, czyli poznaj swojego wroga.

Gołębie które znamy = mijamy, traktujemy z pogardą, wstrętem wypełnionym dozą obaw, strachu. Niestety nie ma w tym nic dziwnego. Zarówno choroby, jak i pasożyty których mogą być nosicielami nie wzbudzają naszego zaufania, a odchody którymi zdobią pomniki, balkony czy ulice raczej prowokują do wyrażania negatywnych opinii, niż wyciągania rąk i zapraszania do domów. Te pluszowe są inne, ale dlaczego Gołąb? Muszę przyznać, że początki działań nad tą pracą przez długi czas pozostawały bez sensownych odpowiedzi. Choć samo szycie ich nie stanowiło większego problemu, a reakcje na pomysł ich stworzenia (przeciwne do ich rzeczywistych odpowiedników), były raczej entuzjastyczne i przychylne, to spotkanie z Gołębiami, w relacji zmuszającej mnie do współdzielenia się wytworzoną przeze mnie maskotką okazało się wyzwaniem. Gdy nadszedł dzień próby, czyli : Jak inne gołębie zareagują na mój projekt?, bałam się wejść w ich kręgi, przysiąść i co najgorsze narazić swoich pluszowych towarzyszy na możliwość zarażenia się pasożytami. Przekraczanie tej granicy, ukazało jednak więcej niż się spodziewałam. Wynikiem przeprowadzonych "badań", ich pierwszą reakcją była nieufność i dziobanie ziaren w obawie przed nieznanym dotąd intruzem. Drugie podejście - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, diametralnie różne, Gołębie rozpoznały nas bez większego trudu. Mój pluszowy towarzysz z intruza, zyskał status bożka zsyłającego deszcz o smaku ziaren słonecznika, a gromada która przyleciała by nas powitać zwyczajnie zwaliła go z nóg, zakłócając nagranie. Pasożytnicze obawy, choć słuszne i nie bezpodstawne, na całe szczęście nie ograniczyły moich działań. Przeciwnie, otwierając przede mną nowe możliwości projektu, stały się pretekstem do zwrócenia uwagi na własne granice warunkujące zasadność bycia, jakie budujemy w głowach każdego dnia. Tak oto, w jednej chwili ten sam gołąb, co wcześniej - niechciany, pobawiony szacunku i przepędzany z kąta w kąt, stał się symbolem wykluczenia, przypominającym nasze reakcje na napływających do Europy imigrantów, ludzi bezdomnych, czy chorych.

 

Barbara Melnyk

Magatera Novaeangliae
(Wieloryb w słoiku)
Słoik jest ludzkim wytworem do przechowywania rzeczy, jedzenia, leków oraz próbek laboratoryjnych/ eksponatów. Postanowiłam użyć ten przedmiot jako medium do schowania w nim wieloryba. Największego ssaka na świecie którego nie bylibyśmy w stanie tak przechowywać ale jednak jako ludzie przez bardzo długi okres historii chcieliśmy by nawet one były nam podwładne. Tak więc zamknięcie wieloryba w słoiku z etykietą ma przypomina trochę produkt który można kupić w sklepach ale czy naprawdę chcemy jako ludzie zawłaszczać sobie cały świat?

 

Nikola Gajewska

 

Anna Marecka

Weronika Andrzejewska

Maurycy Baryga

Wiktoria Bukowy

 

Weronika Potok

Maria Dutkiewicz

Wiktoria Gazda

Comments are closed